16.08.2017

Proszę bardzo! Kryzys odszedł w zapomnienie :) Moja ukochana dziewczyna, uśmiechnięta ze mną na motorze.
Nie używałem siły, ale nie pytajcie ile mnie to kosztowało i co jej obiecałem, jeśli się ze mną przejedzie ;) PS. Uwielbiam tego, kto wymyślił kijek do selfie :D

14.08.2017

Pierwszy kryzys. Doprowadziłem moją ukochaną dziewczynę do łez i sporej histerii, bo kupiłem sobie motocykl. Typowy model wyścigowy klasy 250 (Buell Firebolt XB12R, model z 2009 roku). Jeżdżę od 3 dni i... on po prostu pożera zakręty, jest zwinny i precyzyjny. Pierwszy raz w życiu nie mam się zamiaru zabić :) a Kasia W. nadal płacze. A przecież kupiłem go dla nas i jeżdżę bezpiecznie! Przekona się, że strach i płacz nie jest potrzebny, gdy w końcu sukcesywnie zachęcę ją do przejażdżki ze mną. Jeśli do tego doprowadzę, to zrobię nam zdjęcie podczas jazdy, za pomocą kijka do selfie i tu wstawię! :) 
Moja nowa zabawka :)

12.08.2017

Leżeć na łóżku, pić herbatę z miodem, czytać książki od rana do wieczora, u boku mojej ukochanej dziewczyny. Super! Niech ten świat zmierza ku samozagładzie beze nas :)

07.08.2017

Żyję. Żyję i oddycham pełną piersią, swobodnie. Czuję się szczęśliwy przy boku mojej ukochanej, najwspanialszej na świecie dziewczyny - Kasi W.
Stanowimy coś więcej niż idealnie dobraną parę... Łączny nas niewidzialna, silna więź i niesamowite pokrewieństwo dusz. Uczucie szczególne i niepowtarzalne, cudowne, dodające skrzydeł, na dobre i na złe. Kochamy się. Tak, to jest miłość! (i nie są to słowa na wyrost). Ona wyraża to samo. Mam co do niej szczególne plany, bo wiem że znalazłem kobietę swojego swojego życia. Wiem, że to z nią się zestarzeję i pewnie po wielu dekadach będę kochał ją jeszcze bardziej :)

02.08.2017

Sprzątanie klatki schodowej. Od kiedy się wprowadziłem do kamiennicy chciałem uczciwie uczestniczyć w obowiązkach ogólnospołecznych wraz z powstałymi mieszkańcami. O podział pracy zapytałem właściciela, który rzucił w odpowiedzi, że: "sprząta się gdy jest brudno". Spoko, należę do ludzi dbających o porządek, wiec stwierdziłem, że gdy zamiotę i umyję schody co drugi tydzień, będzie uczciwe (w domyśle na zmianę z sąsiadami z mieszkania nr 3, z którymi dzielę półpiętro). Niestety szybko zauważyłem, że nie ma w tej kamiennicy kultury wspólnego zamieszkiwania i nikt prócz mnie nie ma poczucia, że klatka schodowa to część przyległa do mieszkania. Od 08/2016 roku do 03/2017 sprzątałem klatkę schodową w kamiennicy regularnie, bardzo sumiennie i niestety samotnie (bez udziału sąsiadów). Od kwietnia 2017 roku zacząłem zastanawiać się dlaczego tylko ja babrzę się w brudzie pozostawionym przez mieszkańców całej klatki? Przestałem. Efekt jest taki, że kotki wierzbowe (bazie), które komuś opadły z palmy wielkanocnej – leżą na półpiętrze do dziś. Włosów, sierści i kłębów brudu zalega tyle, że na każdym schodku są prawdziwe kule tumbleweed. Piąty miesiąc wzruszam na tę sytuację ramionami. Trudno. Nie sprzątnę klatki już do końca zamieszkiwania tu, choćbym miał sobie bród spod nóg kijem odgarniać. Służący się zbuntował. Niespodzianka? To niech poczekają do zimy, kiedy śniegu napada! Zdziwią się. Łopata będzie dla mnie niewidzialna. Happy end :)


31.07.2017

Wróciłem z miesięcznej wyprawy cały i zdrowy. Nie, nie zdrowy – uleczony!
Wróciłem taki, jakiego nikt nie zna. Nowy ja. Koniec z klęskami w moim życiu.
Wyjazd był najlepszym procesem leczenia jakiego doświadczyłem. Ujrzałem swoją świadomość, doświadczyłem kontaktu duchowego sam ze sobą. Pozwoliłem sobie odczuć swoją doskonałość. U podnóża swojego stłamszonego istnienia odkryłem ścieżkę prowadzącą mnie na szczyt ku swojej wspaniałej przyszłości. Mam w sobie siłę do pokonywania przeszkód i tryskające źródło optymizmu niepozwalające mi się poddawać. W ostatnim miesiącu wyklarowały się u mnie prawidłowe postawy – myślenia, postrzegania i przekonania. Teraz będę obserwował jasno i ze świeżością każde wydarzenie w swoim życiu i wiem, że będę potrafił przystosować się do różnych trudnych okoliczności lub podjąć odpowiednią walkę z nastawieniem na sukces. Nie będę tworzyć żadnego dramatu ani już w nim uczestniczyć. Moja pogoń za odpowiedzią, rozwiązaniem i lekarstwem, która była tu głównym wątkiem scenicznym zakończyła się. Kutna opada. Koniec dramatu. Owacje na stojąco. Dziękuję.

25.07.2017

Lauterbrunnen, Szwajcaria. Lauterbrunnen leży w niesamowitej alpejskiej dolinie pomiędzy gigantycznymi skalnymi ścianami i górskimi szczytami. Krajobraz uzupełniają oddalone doliny, barwne alpejskie łąki oraz urocze górskie chaty.
















22.07.2017

Mountain Hostel. Gimmelwald, Szwajcaria.
Nasz hostel znajduje się w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Schronisko górskie odzwierciedla wioskę Gimmelwald - prosto, rustykalne i przyjaźnie.
Cieszymy się tu miłością do przyrody i spędzamy wspaniały czas na świeżym powietrzu a u stóp oszałamiające Alpy!


















18.07.2017

Skok w tandemie ze spadochronem. Interlaken, Szwajcaria. (FILM)



Interlaken, Szwajcaria. Przygotowanie z instruktorem do skoku w tandemie ze spadochronem.





16.07.2017

Gimmelwald, Szwajcaria. Już sam dojazd koleją linową jest spektakuarny (1400 m n.p.m.). Wolna od ruchu samochodowego, autentycznie zachowana górska wioska z 13 gospodarstwami rolnymi i licznymi domami utrzymała swój oryginalny wygląd.
Szlaki wędrowne rozpoczynają się tuż za progiem i prowadzą przez soczyście zielone łąki, zimne potoki i oferują wspaniały widok na górską scenerię.