15.10.2018

Marze o wielkim świecie, i o tym by w tym świecie zostać kimś, kto jest podziwiany za swoje osiągnięcia. Pracuje nad pewnym projektem. Wkładam wiele wysiłku. Kto wie, może będzie o mnie głośno. Kiedyś. Jeszcze wiele przede mną, ale z deterninachą dążę do celu odległego, lecz osiągalnego. Będzie dobrze i projekt się uda, wierze w to.

11.10.2018

Snil mi się ojciec, pierwszy raz w życiu: Chciał poddac sie dobrowolnie eutanazji, a ja go prosiłem by tego nie robił.
Nie wiem jak rozumieć ten sen? czy Ma jakieś znaczenie? Czy coś wróży? Czy odkrywa jakieś głębiny moich myśli, których nie rozumiem?
Nie umiem tego wyjaśnić.

09.10.2018

Korci mnie kliknąć: "usuń bloga", a jeszcze klika dni temu cieszyłem się, że tu wróciłem, że wróciłem do swojego pokoju w którym mogę krzyczeć ile chcę.
Znów się rozchwiałem emocjonalnie.
Jak to jest, że jedna rzecz tak bardzo potrafi mnie wybić z tego co w dużej części wypracowane?
I jestem znudzony już zakładaniem uśmiechu przy byle okazji.
Nawet słowa Wincentego nie działają już tak jak kiedyś, trudniej mnie pocieszyć, nie daję się już tak łatwo nabrać na nadzieję.
Chyba powinienem wrócić na terapię DDA. Terapeutka miała rację, że samouleczenie nie nastąpi z dniem pogrzebu ojca.
Dobry nastrój Kasi, jej optymizm i pozytywna energia nie sprawdziły się na dłuższą metę.
Sopko, rozwesela mnie, umie zażartować i w danej chwili rozładować mój gorszy nastrój, ale to nie wystarcza. Jej dobre chęci nie sięgają w zakamarki mojej duszy, z których sączy się gorycz przeszłości. Dodatkowo kumulacja bieżących bardzo drobnych codziennych niepowodzeń, które w mojej głowie urastają do rangi nie wiadomo czego...
Fatalnie, że człowiek okaleczony rzeczywiście zostaje z bliznami na resztę życia.
Masakra. Serio się tego nie spodziewałem, liczyłem raczej na machnięcie czarodziejskiej różdżki i odwrócenie wszystkiego w popiół. Nic z tego.

07.10.2018

Kupiłem nowy samochód. Tym razem z automatyczną skrzynią biegów i dwoma szyberdachami. Czuje się jakbym jeździł autkiem dla dzieci na akumulator. Fajnie. Miło. Lekko. Uszczupliem swoją skarbonkę o znaczną kwotę. Nie wiem czy wynikało to faktycznie do końca z potrzeby wymiany samochodu, czy to była po prostu kwestia pocieszenia się? (oby nie, bo będzie nastepne? Apartament? Później kawał ziemi, własna wyspa?).
Zabrałem autostopowiczkę.
Nie wiem czy nasze drogi miały się skrzyżować "po coś", bo na pożegnanie podziękowała i życzyła mi pogody ducha, po czym wyjęła wizytówkę jakiejś prywatnego ugrupowania...? Dzialaczy? Nie wiem... (w internecie ani słuchu ani widu co to). Tajemnicza nazwa "Razem znaleźć drogę" nic mi nie mówi, jest mail i nr telefonu. Zadzwonić się boje, bo w asertywności nie jestem mistrzem. Napiszę, zapytam o co chodzi, czym się zajmują. Na chłodno będę mógł mógł przeanalizować i odpowiedzieć, bądź nie. Z ciekawości.
Co dziwne (widziałem we wstecznym lusterku gdy odjezdżałem) autostopowiczka przeszła na drugą stronę ulicy i znów zatrzymywała okazję (wracała? Nie rozumiem).
Czasem czuje się jakbym grał w filmie. Nie wiem czy tylko mnie się takie nietyoown przypadki zdarzaja, czy wszystkim w około też? Głupio mi pytać.

06.10.2018

Boooosz... Jak mi nudno i smutno...
Myślałem pół nocy, że może przesadzam... Okazuje się, że nie potrafię przestać myśleć, ciężko określić to uczucie - powiązanie nadziei, obawy, braku pewności i niebędących pewnymi obietnic samemu sobie... że będę zawsze przy a przyjemniej obok.

05.10.2018

Najbardziej dotyka chyba obojętność.... albo raczej napewno, przynajmniej mnie.
Powiedziałem żonie, że od pewnego czasu przy pomocy Messengera FB koresponduję z pewną dziewczyną z bardzo daleka.
Wysłuchała moich kilku zdań, w jaki sposób się to zaczęło, ile trwa, dlaczego lubiłem do jej skreślić kilka słów....
Kasia niczego nie drążyła, a mój wywód podsumowała zwięźle i dosadnie:
"Rób co chcesz, byle pieniądze do domu spływały."

Poczułem się jej bardzo obojętny.
To boli.

04.10.2018

Przestałem się modlić od kiedy życie mi się poprawiło. Żałuję, że zaniedbałem tę ważną dla mnie sferę. Wstydze się przed samym sobą.

03.10.2018

Dziś czytałem: "Rozpad małżeństwa - 10 najczęstszych przyczyn rozstania".

02.10.2018

Nie myślałem, że to kiedykolwiek napiszę.
Czuje się samotny w małżenstwie.
Codziennie bardziej.

01.10.2018

Wracam na bloga, co oznacza mniej więcej tyle, że znów sobie nie radzę z kotlujacymi we mnie emocjami. Wracam jak alkoholik do butelki po odwyku, ktory myślał, że będzie  już dobrze...